sobota, 14 czerwca 2014

Rozdział 6

Po piętnastu minutach od rozmowy telefonicznej z Izą usłyszałam dzwonek do drzwi. Zwlekłam się z kanapy i poszłam otworzyć drzwi. Oczywiście za drewnianą powłoką stała moja koleżanka z siostrą. Przywitałam się z nimi i zaprosiłam do salonu. Powiedziałam Zuzannie, że Sylwia jest w swoim pokoju i, że może się do niej udać. Po chwili zaczęłam opowiadać Izie, że na studia wyjeżdżam do Londynu. Zaczęła wypytywać jakim cudem jeżeli nie składałam podania. Odpowiedziałam jej, że dostałam się tam dzięki stypendium dla uczniów. Nadmieniłam, że Sylwia wyjeżdża ze mną i, że wyjeżdżamy za trzy tygodnie. Po kilku godzinach z Izą poprosiłam, żeby nikomu o tym nie mówiła. Po kilku minutach usłyszałam, dzwonek do drzwi, poszłam je otworzyć. Ujrzałam w drzwiach NIall'a. Przywitaliśmy się po czym zaprosiłam go do salonu. Iza powiedziała, że zabiera dziewczyny na zakupy. Zapytałam chłopaka czy napije się kawy lub herbaty. W odpowiedzi otrzymałam, że chętnie napije się kawy. Poszłam do kuchni i nastawiłam wodę, następnie podeszłam do lodówki i wyjęłam ciasto. Pokroiłam je na talerzyki i podeszłam wyłączyć wodę. Po zalaniu kawy, poczułam czyjeś ręce na talii. Niall zwinnym ruchem obrócił mnie. 
- Tęskniłem za tobą - zwrócił się do mnie. W odpowiedzi usłyszał ode mnie to samo nasze usta dzieliły milimetry. Jednak po chwili Niall złączył je, odwzajemniłam pocałunek. Zapytałam go czy pomoże mi zanieść kawę i ciasto. Poszliśmy do salonu i tak rozmawialiśmy przez kilka godzin, było dosyć późno zaczęłam się niepokoić o siostrę. Postanowiłam do niej zadzwonić, zapytałam ją gdzie jest i kiedy wróci. W odpowiedzi dostałam, że zostanie na noc u Zuzanny. Moi rodzice wrócili z pracy, ale jak się okazało przyjechali po bagaże i zaraz po pożegnaniu ze mną wyjechali w delegacje. Zapytałam Niall'a czy zostałby ze mną na noc, bo rodziców i siostry nie ma i nie chce zostać sama. Zgodził się. Poszliśmy do mojego pokoju i powiedziałam chłopakowi, żeby zaczekał, bo idę pod prysznic po piętnastu minutach wyszłam z łazienki. Niall już spał, położyłam się koło niego jednak nie mogłam usnąć. Wpatrywałam się w tors Niall'a. Obudził się i zauważył, że nie śpię i przyglądam się mu. Gdy zauważyłam, że on nie śpi oblał mnie rumieniec. Niall powiedział, żebym się do niego przytuliła i poszła już spać, bo muszę być wypoczęta na jutrzejsze rozdanie świadectw. Zapytał mnie czy może ze mną pójść. Zgodziłam się. Dodał jeszcze, że ma dla mnie niespodziankę. Usnęłam dosyć szybko. Obudziłam się o 9.12 i zobaczyłam, że Niall'a nie ma obok mnie. Postanowiłam zejść na dół po sok. Schodząc po schodach usłyszałam rozmowę Sylwii i Niall'a. Weszłam do kuchni i przywitałam się. Sylwia skończyła śniadanie i pożegnała się z mami, i wyszła do szkoły. Podeszłam do stołu i zobaczyłam na stole naleśniki. Popatrzyłam pytająco na Niall'a, odpowiedział, że przygotował dla nas śniadanie. Po posiłku poszłam się przygotować do szkoły. Po około godzinie zeszłam gotowa na parter. Miałam niedużo czasu, po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi. Oczywiście był to Niall, ponieważ jak się przygotowywałam on pojechał do hotelu się przebrać i odświeżyć. Ubrałam jeszcze tylko czarne szpilki i mogliśmy już wychodzić. Droga była krótka, po dziesięciu minutach byliśmy już pod szkołą. Akademia i przemówienie dyrektora szybko minęło. Po całej ceremonii nastąpiło rozdanie świadectw. Po wyjściu ze szkoły Niall zawiązał mi opaską oczy i zabrał w tajemnicze miejsce. jak się później okazało pojechaliśmy do restauracji nad jeziorem. Zjedliśmy obiad i udaliśmy się przejść wzdłuż jeziora. Nagle Niall wrzucił mnie do jeziora i wskoczył do mnie zaczęliśmy się chlapać wodą. Spędziliśmy tam kilka godzin i wróciliśmy do domu. Nawet nie wiem kiedy zaczęło się ściemniać. Niall powiedział, że musi wracać do hotelu. Na pożegnanie przytulił mnie. Nasze usta dzieliły milimetry. Nawet nie wiem kiedy blondyn złączył nasze usta. Całował nieziemsko, spokojnie, a zarazem namiętnie. Niall wziął mnie na ręce i zaniósł do mojego pokoju. Powiedział, że musi już iść i, że jutro przyjdzie. Wzięłam piżamę i poszłam do łazienki. Napuściłam dużo gorącej wody i weszłam do niej. Leżałam godzinę, po czym wyszłam. Położyłam się i rozmyślałam o Niall'u i tym, że kiedyś wróci do Londynu. Myślałam jeszcze o tym co się wydarzyło przed dwoma godzinami. Nagle mój telefon leżący na szafce zaczął dzwonić . Wzięłam go do ręki i zobaczyłam, że dostałam sms'a od blondyna, w którym napisał, że nie może się doczekać naszego jutrzejszego spotkania i, że tęskni. Odpisałam, że ja też i z powrotem odłożyłam go na szafkę. Nie mogłam usnąć, ale jednak się udało.

4 komentarze:

  1. Super rozdział, jak zwykle :) :* Czekam na nexta :P

    OdpowiedzUsuń
  2. zajebisty!!!!!!!!!!!! znowu się zbliżyli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie mogę się doczekać następnego!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę szybko się wszystko dzieje... no ale.... i moim zdaniem za mało jest dialogów ;p
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Boski jak zawsze! Nie mogę się doczekać następnego.:)

    OdpowiedzUsuń