**Oczami
Karoliny**
Wstałam o
10.56 i poszłam się wykąpać, nalałam sobie dość dużo, gorącej wody i płyn do
kąpieli. Po około godzinie wyszłam z łazienki zawinięta w ręcznik. Poszłam
prosto do pokoju i otworzyłam szafę. Nagle usłyszałam jak ktoś stuka w okno. Odwróciłam się i
ujrzałam Niall’a. Poczułam jak się czerwienie. Byłam w samym ręczniku! Niesmiało podeszłam do drzwi balkonowych i je otworzyłam.
- Co ty tu
robisz? – zapytałam Niall’a.
-Przyszedłem
się z Tobą spotkać –odpowiedział z chytrym uśmieszkiem.
- Ale
mieliśmy się spotkać o 15.00 – powiedziałam zdziwiona, poprawiając ręcznik, który był w tamtej chwili moją ,,sukienką".
-Nie mogłem
się doczekać żeby Cię zobaczyć – puścił mi oczko.
- Zaczekaj
chwilę, muszę się ubrać.
- Jak dla
mnie nie musisz się przebierać, bo i tak wyglądasz ślicznie – nadmienił
farbowany blondyn.
- Zaczekaj
zaraz wrócę – wybełkotałam w jego stronę, zabierając ubrania z szafy. Weszłam do łazienki i naciagnełam na siebie zestaw. Wysuszyłam mokre włosy, a następnie je rozczesałam szczotką do włosów.
Po kilku
minutach wyszłam z łazienki. Niall siedział na moim łóżku i skanował mój pokój.
-Karolina! Chodź na obiad!- usłyszałam głos mamy.
-Karolina! Chodź na obiad!- usłyszałam głos mamy.
- Za kilka
minut przyjdę. Przepraszam Cię Niall, ale muszę już iść do zobaczenia o 15.00 –powiedziałam i poszłam na dół.
Pół godziny później wróciłam do swojego pokoju, aby przygotować się do wyjścia z Niall’em. To co zobaczyłam zdziwiło mnie. Niall nadal był w
pokoju, ale w rękach miał ogromny bukiet czerwonych i białych róż. Muszę
dodać, że róże to moje ulubione kwiaty. Ponadto w rękach miał jeszcze
pudełeczko. Zapomniałam, że dzisiaj jest 16 lipiec, a więc moje urodziny, ale
jeżeli o to chodzi to skąd on wie, że mam dzisiaj urodziny? Chociaż nie wiem
czy to dla mnie, a jak tak to czy to z tej okazji. Niall podszedł do mnie i
złożył mi życzenia urodzinowe i dał mi to co trzymał w rękach i powiedział, że ma
dla mnie jeszcze jedną niespodziankę, zapytałam go o to ale on nic nie chciał
powiedzieć.
- Dziękuje
za życzenia, ale prezentów nie mogę przyjąć – podkreśliłam.
- Nie ma, za
co ale jak tego nie przyjmiesz to się obrażę – powiedział smutnym głosem i zrobił smutną minkę.
Zbliżała się
już 15.00 i wtedy Niall wyszedł z mojego pokoju. Zapytałam gdzie idzie,
odpowiedział, że po mnie, ale nie wypada żeby wchodzić balkonem, a wychodzić z
dziewczyną drzwiami. Po chwili zadzwonił dzwonek do drzwi. Zeszłam i wpuściłam
Niall’a do domu. Powiedziałam rodzicom, że wychodzę i nie wiem, kiedy
wrócę. Wsiedliśmy do jego czerwonego ferrari i pojechaliśmy. Po kilkunastu
minutach byliśmy pod jedną z najdroższych warszawskich restauracji. Wyglądało
jak by była zamknięta nie było ani jednej osoby. Zapytałam Niall’a czy ta
restauracja jest czynna on stwierdził, że tak. Gdy weszliśmy do środka zza
stołów wyskoczyli moi i Niall’a przyjaciele i zaczęli śpiewać sto lat. Byłam
zaskoczona i zapytałam go skąd wie, że mam dzisiaj urodziny. Nie odpowiedział. No cóż. Musiał mieć swoje źródła informacji.
- Jak ci się
udało zorganizować to przyjęcie w tak krótkim czasie? – zapytałam
- Po prostu
udało i nie ważne jak.- odpowiedział.
W tym samym
momencie podbiegła do mnie Iza, moja najlepsza przyjaciółka i złożyła mi życzenia tak samo zrobili inni
goście. Impreza zaczęła się na całego, było świetnie, bo w końcu 18 lat ma się
raz w życiu. Poznałam dziewczyny Liama, Louisa i Zayna. Byłam trochę nieśmiała, bo nie codziennie poznaję sie kogoś tak sławnego jak One Direction i ich dziewczyny. Wszyscy byli bardzo mili i naprawdę zaskoczyło mnie to, że w ogóle przyszli na moje urodziny. Byłam najszczęśliwszą osobą na ziemi. Poznałam One Direction!
Wypiłam kilka drinków i tańczyłam prawie z każdym, ale najwięcej razy z Niall’em. Jak goście zaczęli się rozchodzić, a było już po drugiej. zostaliśmy tylko ja, Iza, Eleonor, dziewczyna Louisa, Daniele, dziewczyna Liama, Perrie, narzeczona Zayna i całe One Direction. Po kilku minutach ciszy El zaproponowała, żeby zagrać w butelkę. Wszyscy byliśmy trochę wstawieni i zgodziliśmy się zabawa była ekstra. Zayn zaczął kręcić i wypadło na Niall’a i mulat go zapytał, która z nas mu się podoba jednoznacznie wskazał na mnie. Byłam bardzo zdziwiona i poczułam jak się czerwienie. Niall zakręcił i popadło na mnie. Niall kazał mi pocałować, któregoś z nich. Bez dwóch zdań wybrałam blondyna. Po kilku godzinach wróciłam do domu i chciałam się przespać, ale ktoś zapukał do drzwi. Podeszłam i otworzyłam w nich stała Izabella. Bardzo się ucieszyłam, a za nią stał Harry chciał coś powiedzieć, ale Iza wtrąciła, że Harry ją błagał żeby go do Ciebie przyprowadzić. Zaprosiłam ich do środka. Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia mojej siostrze Sylwii, tej roztrzepanej szesnastolatce, jak zobaczyła samego Harrego Stylesa w naszym domu.
Wypiłam kilka drinków i tańczyłam prawie z każdym, ale najwięcej razy z Niall’em. Jak goście zaczęli się rozchodzić, a było już po drugiej. zostaliśmy tylko ja, Iza, Eleonor, dziewczyna Louisa, Daniele, dziewczyna Liama, Perrie, narzeczona Zayna i całe One Direction. Po kilku minutach ciszy El zaproponowała, żeby zagrać w butelkę. Wszyscy byliśmy trochę wstawieni i zgodziliśmy się zabawa była ekstra. Zayn zaczął kręcić i wypadło na Niall’a i mulat go zapytał, która z nas mu się podoba jednoznacznie wskazał na mnie. Byłam bardzo zdziwiona i poczułam jak się czerwienie. Niall zakręcił i popadło na mnie. Niall kazał mi pocałować, któregoś z nich. Bez dwóch zdań wybrałam blondyna. Po kilku godzinach wróciłam do domu i chciałam się przespać, ale ktoś zapukał do drzwi. Podeszłam i otworzyłam w nich stała Izabella. Bardzo się ucieszyłam, a za nią stał Harry chciał coś powiedzieć, ale Iza wtrąciła, że Harry ją błagał żeby go do Ciebie przyprowadzić. Zaprosiłam ich do środka. Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia mojej siostrze Sylwii, tej roztrzepanej szesnastolatce, jak zobaczyła samego Harrego Stylesa w naszym domu.
- Harry to
moja młodsza siostra Sylwia – przedstawiłam ich sobie.- Sylwia to
Harry Styles. – dodałam
- Miło mi
Ciebie poznać – powiedział loczek.
- Mi też. –
odpowiedziałam Sylwia z wielkim bananem przyklejonym do twarzy.
- Karolina
możemy pogadać? – spytał Styles.
- Oczywiście
– przytaknęłam.
Zaprosiłam
Harrego do mojego pokoju.
- O czym
chcesz porozmawiać? – zapytałam, zamykając za sobą drzwi.
- O Niallu –
powiedział, czym bardzo mnie zdziwił.
- Co mu zrobiłaś, że chodzi z głową w chmurach
– spytał zielonooki, zabawnie poruszając brwiami.
- Nic –
wzruszyłam ramionami.- Dlaczego miałabym mu coś zrobić?- nie zrozumiałam.
- On coś chyba do ciebie czuje.
- On coś chyba do ciebie czuje.
** Oczami
Horana**
Impreza była
cudowna tak jak ona. Ona jest śliczna. Nigdy nie widziałem tak ślicznej dziewczyny.
Z rozmyślań wyrwał mnie Liam, który wszedł do mojego pokoju.
Z rozmyślań wyrwał mnie Liam, który wszedł do mojego pokoju.
- O czym
myślisz? –spytał.
- O
Karolinie – wybełkotałem.
- Gdzie jest
Harry?- zmienił temat.
- Nie wiem,
widziałem jak wychodzi z Izą – wzruszyłem ramionami.
- Czyżby on
zarywał do Izabell - poruszył zabawnie brwiami.
- Tego to
nie wiem – powiedziałem pod nosem.
- O czym tak
rozmyślacie? – wchodząc spytał Harry.
- O tobie i
Izie – dodałem zmieszanym głosem.
- Gdzie
byłeś Hazza? – zapytał Li.
- U Karoliny
– odpowiedział loczek.
- Niall czy
ty się zakochałeś w niej? –zapytał Harold.
- Tak, ale sam nie wiem czy to ma sens. Ona jest z Polski, a ja z Londynu. Pomijając to że często wyjeżdżamy –
posmutniałem.
- Jak się postaracie to wszystko będzie dobrze- pocieszył mnie loczek.
- Jak się postaracie to wszystko będzie dobrze- pocieszył mnie loczek.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Rozdział po WIELKIEJ zmianie :) Mam nadzieję że się podobało i czekam na wasze opinie.
Została dodana zakładka Bohaterowie. Gdyby ktoś chciał zobaczyć jak wyobrażam sobie postacie, zapraszam :)
Rozdział po WIELKIEJ zmianie :) Mam nadzieję że się podobało i czekam na wasze opinie.
Została dodana zakładka Bohaterowie. Gdyby ktoś chciał zobaczyć jak wyobrażam sobie postacie, zapraszam :)
czekam na kolejny
OdpowiedzUsuń